W świecie, który nieustannie pędzi, ocenia i wymaga „więcej”, coraz więcej osób czuje zmęczenie samym sobą. Nawet praktyki uważności – choć pomocne – bywają kolejnym zadaniem do odhaczenia. I właśnie tutaj pojawia się kindfulness: cicha, ale głęboka zmiana perspektywy, która zamiast presji przynosi ulgę.
Czym jest kindfulness?
Kindfulness to połączenie mindfulness (uważności) i kindness (życzliwości). Oznacza uważność podszytą czułością – wobec siebie, swojego ciała, emocji i ograniczeń.
To nie tylko bycie „tu i teraz”, ale bycie tu i teraz bez przemocy wobec siebie.
W praktyce:
- zauważasz, co czujesz, nie krytykując się za to,
- słuchasz sygnałów ciała, zamiast je ignorować,
- dajesz sobie zgodę na bycie wystarczającą, a nie idealną.
Kindfulness mówi: „Nie muszę się naprawiać, żeby zasłużyć na spokój.”

Mindfulness a kindfulness – subtelna, ale ważna różnica
Mindfulness uczy obserwacji. Kindfulness dodaje do niej serce.
- Mindfulness: „Zauważam napięcie w ciele.”
- Kindfulness: „Zauważam napięcie w ciele i reaguję na nie z troską.”
Dla osób wrażliwych, przemęczonych, z historią samokrytyki – ta różnica bywa kluczowa. Bez życzliwości uważność może stać się kolejnym narzędziem kontroli. Z nią – staje się przestrzenią ukojenia.
Dlaczego warto żyć w duchu kindfulness?
1. Zmniejsza wewnętrzne napięcie
Nie dlatego, że „radzisz sobie lepiej”, ale dlatego, że przestajesz walczyć ze sobą.
2. Wzmacnia odporność psychiczną
Życzliwość wobec siebie buduje bezpieczną bazę. Łatwiej wtedy wracać do równowagi po trudnych momentach.
3. Pogłębia relację z ciałem
Kindfulness uczy słuchania sygnałów: zmęczenia, potrzeby odpoczynku, granic.
4. Zmienia sposób mówienia do siebie
Zamiast: „Znowu zawaliłam” – pojawia się: „To był trudny dzień. Mogę być dla siebie łagodna.”
5. Przenosi się na relacje z innymi
Kiedy jesteś łagodniejsza dla siebie, naturalnie więcej tej łagodności masz dla świata.
Jak praktykować kindfulness na co dzień?
Nie potrzebujesz maty, aplikacji ani idealnych warunków. Wystarczą mikro-gesty:
- Zatrzymanie się na 3 oddechy z pytaniem: „Czego teraz potrzebuję?”
- Położenie dłoni na klatce piersiowej w chwili napięcia.
- Zamiana krytycznej myśli na jedną wspierającą.
- Świadome „nie” wypowiedziane bez tłumaczenia się.
Kindfulness to codzienne wybory, nie jednorazowa decyzja.
To nie słabość. To dojrzałość.
Żyjemy w kulturze, która nagradza twardość. Kindfulness przypomina, że łagodność nie jest rezygnacją z siły – jest jej najbardziej stabilną formą.
To sposób życia, w którym nie musisz zasługiwać na odpoczynek, spokój ani życzliwość.
Bo jesteś wystarczająca już teraz.
I możesz być dla siebie dobra.